sobota, 4 stycznia 2014

Styczniowy haul zakupowy: Rossmann, Hebe

Dziś sobota, co oznacza zakupy! Co tydzień, lub chociaż 2 razy w miesiącu w weekend, udaję się na zakupy, aby zrelaksować się i trochę rozpieścić po trudnym tygodniu nauki. Dziś nie szalałam zbytnio, ze względu na to, że planuję duże internetowe zakupy i nie chcę po prostu szastać pieniędzmi. Spełniłam dziś swoje kosmetyczne zachcianki i nie mogę aż się doczekać gdy zamówię z sieci to, o czym marzę. Zaraz będziecie mogli zobaczyć, w jakim stopniu spełniłam plany zakupowe z tego posta


Na tym zdjęciu widzicie moje zakupy. Moim zdaniem nie jest dużo tych rzeczy. Kupiłam to, co uważałam za najpotrzebniejsze na ten moment lub co mi się kończy. Przejdźmy do konkretów, czyli zdjęć poszczególnych produktów. Zacznę od tych, które mi się skończyły i potrzebowałam uzupełnić braki i będe przechodzić do nowości dla mnie, czyli rzeczy, których jeszcze nigdy nie miałam.


Zauważyłam, że kończą mi się w domu waciki, więc będąc dziś w Rossmannie wrzuciłam do koszyka opakowanie 120 sztuk wacików Lilibe. Jeszcze nie miałam tego produktu tej firmy, ale jakoś nie przywiązuję wagi do zwykłych wacików, byleby się nie rozwarstwiały.
Cena: 2,69 zł na promocji; 2,99 zł cena regularna


Podczas spaceru między półkami drogerii Hebe ujrzałam ten produkt, z jakże piękną, ciekawą szatą graficzną. Cena była rozsądna, design opakowania spodobał mi się, bez przeczytania składu i glębszych refleksji kupiłam rumiankowy krem do rąk z Green Pharmacy. Niestety posiada parafinę, więc raczej efekt nawilżenia będzie złudny, ale chociaż będzie chronił dłonie przed mrozem.
Cena: 3,99 zł 


 Również w Hebe moją ciekawość wzbudził zestaw tuszy z Essence za okazyjną cenę. Wybrałam zestaw z fioletową oraz czarną maskarą. Sobie zostawiłam triple black mascara a mamie oddałam volume. Z ciekawości zobaczyłam, ile ksoztuje jedna sztuka takiego tuszu - 10, 99 zł. Ile dałam za zestaw dwóch? 7,99 zł! Tylko tyle! Jestem zaskoczona, że udało mi się zrobić tak świetny deal!


Wiele słyszałam o tym produkcie. Dziś wreszcie nadszedł na niego czas. Zawitał  w moim pudełku z kosmetykami i mam nadzieję, ze nie będzie tam leżał zbyt długo zapieczętowany. Już nie mogę się doczekać, aż wypróbuję go do olejowania włosów. Jesli się nie sprawdzi to będę wsmarowywac go w ciało jako oliwkę. Wybrałam zapach Mango i papaja, na który czaiłam się najbardziej. Jest teraz na przecenie w Rossmannie i również tylko tam jest dostępny.
Cena: 14,99 zł promocja, 17,99 cena regularna


Mój pierwszy puder w życiu. Jak wiecie z psota o tym, co planuję kupić, miałam zamiar wybrać puder sypki transparentny z Essence, ale niestety nie znalazłam żadnego, więc poszłam do Rosska i postawiłam na Synergen w odcieniu 04 natur, gdyż słyszałam wiele pozytywnych opinii o tym kompakcie, a ponadto cena jest bardzo sympatyczna dla portfela. Miziałam go już i ma fajną konsystencję, mam nadzieję, że równie dobrze się sprawdzi na mojej cerze.
Cena: 8,99 zł


Mój pierwszy eyeliner, ale nie pierwsze z nim zetknięcie. Miałam okazję już go używać, gdyż eyelinery Lovely ma moja koleżanka. Spodobał mi się ten produkt więc dziś kupiłam swój osobisty egzemplarz.
Cena: 6,99 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz