Hei. Co tam u Was słychac?
U mnie niesympatycznie. Plotkary są wszędzie. Ostatnio, czyli wczoraj, doszły mnie słuchy, ze pewne "koleżanki" obgadują mnie. Dziś też to zauważyłam. Jestem wściekła, ponieważ miałam do tych osób szacunek i nie bardzo wierzylam w plotki o nich. Jednak prawda wyszła na jaw. Chcąc nie chcąc, przekonałam sie na własnej skórze, ze osoby, którym ufałam, nie są warte mojej uwagi. Bardzo się rozczarowałam. Nawet nie wiecie, jaką te dwie dziewczyny sprawiły mi przykrość. Powiedziałam im tyle rzeczy. Aż strach myśleć, kto o tym wie. Nauczka za nauczką. Ciągle poznaje się na ludziach. Ostatnie dni to seria porażek. Dziś na pocieszenie udałam się na urodowe zakupy do marketu. Do domu wróciłam uradowana, lecz zawiedziona, ze nie starczylo mi pieniędzy na roll-on. Muszę naciągnąć mamę. :) Maseczkę zdążyłam już przetestować i muszę przyznać, że jest godna uwagi. O kremie mogę powiedzieć tyle, że cudownie pachnie.
Teraz rozmawiam z mamą. Dopiero zjadłam kolację i postanowiłąm uwiecznić ją na zdjęciach. wiem, ze nie każdego stać na wydatek rzędu 12 zł na Nutellę. Znalazłam świetny zastępnik tego kremu. ''Nuss milk'' to identyczna w smaku imitacja najpopularniejszego na świecie czeko smarowidła. Dostępny w Biedronce w przystępnej cenie. :)
To na tyle ! Papa! :) A w nastęnym poście propozycje prezentów dla mamy do wykonania an ostatnią chwilę.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz