czwartek, 21 listopada 2013

Jak to jest w 3 gimnazjum?

Gimnazjum. Nowy etap w uczniowskim życiu człowieka. Jak to jest 3 klasie gimnazjum? Czy jest ciężko? Postaram się dzisiaj odpowiedzieć na te pytania oraz opowiedzieć, jak planuję swój dzień, aby zdążyć na czas zrobić projekt, odrobić prace domowe, nauczyć się na sprawdzian i jeszcze odnaleźć chwilkę dla siebie.

W 3 klasie szkoły gimnazjalnej jest ciężko. W sumie mam 15 przedmiotów, co rozkłada się w moim planie następująco: 2 dni po 6 lekcji i 3 dni po 7 lekcji, plus dochodzą do tego zajęcia pozalekcyjne i spotkania z doradcą zawodowym ( 4 w ciągu roku szkolnego). Czasem brakuje mi dodatkowej godzinki lub dwóch w dobie, a jestem dość zorganizowaną osobą. Jednak bywają dni, kiedy muszę nauczyć się na 2 lub nawet 3 sprawdziany i odrobić pracę domową, która zazwyczaj jest obszerna.  A jesli w domu jestem o 15 i muszęjeszcze zjeść obiad to ciężko z czasem. Coraz trudniej jest pogodzić obowiązki domowe ze szkolnymi, nie mówię już o częstym braku czasu na jakikolwiek relaks czy  8 godzin snu.
W 3 klasie nauczyciele wszytsko robią pod egzamin, co jest według mnie głupie, gdyż powinni zaciekawić przedmiotem, a nie ciągle powtarzać : " To może być na egzaminie! TO MOŻE BYĆ NA EGZAMINIE! Uczcie się!" i tego typu teksty rzucać. 

Nie ma dnia, abym nie miała kartkówki, sprawdzianu czy pracy klasowej. Jeśli ktoś nie rozumie podziału testów wiedzy w mojej szkole, wyjaśniam:
kartkówka- 10-15 minutowa praca
sprawdzian- trwa około 20 minut
praca klasowa- trwa całą godzinę lekcyjną
Ponadto nauczyciele dręczą przepytywaniem, do którego również raz na jakiś czas muszę się przygotowywać. Często zdarza się, że muszę coś poczytać na język polski. przemawiamy dużo lektur szkolnych, nawet te ponadobowiązkowe, bo, według pani, mogą przydać się na egzamin...
Dodatkowo na głowę zwalają się olimpiady przedmiotowe. W związku z tym są kolejne zajęcia dodatkowe przygotowujące. Egzaminy próbne- kolejna udręka trzecioklasistów. Najgorsze jest to, że niektorzy wyznaczają w dzień egzaminu próbnego pracę klasową... Logika... Bo nasuwa się pytanie: do czego wreszcie się przygotowywać? Na sprawdzian czy do egzaminu próbnego? No właśnie... Czasem nauczyciele zachowują się nieludzko.


Plan dnia po powrocie ze szkoły 
Zaczynam od rozpakowania plecaka i rozłożenia książek tak, aby w jednym miejscu leżały przedmioty ,  z których nie muszę nic odrabiać, a w innym miejscu książki z przedmiotów, z których muszę się pouczyć i odrobić lekcje.  Później jem obiad. Chwilę odpoczywam , po czym biorę się za lekcje. Staram się wyciszyć, wyłączyć komputer, telewizor i tym podobne rozpraszacze oraz przygotować sobie coś do przekąszenia i picie. Wtedy wiem, że będę mogła oddać się tylko nauce. Nie lubię uczyć się długo, dlatego na jeden przedmiot poświęcam około 30 minut. Kiedy skończę się uczyć jem kolację i wracam do komputera. Przed snem, leząc w łóżku, powtarzam w myślach to, co pamiętam z nauki. W szkole przed sprawdzianem również powtarzam z notatek czy książki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz