piątek, 15 listopada 2013

Must have- niezbędniki

Witam was cieplutko, gdy za oknem hula wiatr, nieprzyjemny chłód przeszywa na wskroś. Przygotowałam moich ulubieńców i niezbędniki na sezon jesienno-zimowy. Produkty, bez których nie potrafię przetrwać okresu od listopada do lutego. Podobają mi się tego typu posty na innych blogach. Mam nadzieję, że moja wersja przypadnie Wam do gustu.


1. Balsam do ust.
Usta przysparzają mi w chlodne dni wiele problemów. Bardzo cięzko jest mi je w zimę utrzymać w dobrym stanie. Przed maksymalnym wysuszeniem ratuje je Lip Butter z Nivea, balsam Tisane oraz pomadki ochronne Nivea. Moi faworyci totalni :)

2. Ciepłe szaliki i kominy oraz rękawiczki.
Oj, tak! Bez tego ani rusz! Jeśli nie nosiłabym szalików pod szyją nabawiłabym się szybko bólu gardła albo czegoś gorszego. W jesień noszę burgundowy szalik, a na zimę mam beżowy komin. Rękawiczki zaś chronią dłonie przed wysuszeniem. Nie ruszaj się bez nich z domu.

3. Krem do rąk.
W razie jakby dłonie sie przesuszyły, ale nie tylko. Krem do rak powinien według mnie w miesiące jesiennie i zimowe być na porządku dziennym.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz