niedziela, 21 kwietnia 2013

Absencja

Ostatnio nie byłam aktywna, zarówno na swoim blogu, jak i na Waszych, za co ogromnie przepraszam! Ale pogoda taka zachęcająca do spacerów,że nie mogłam wysiedzieć w domu, już w szkole ciężko było wytrzymać. Niemalże codziennie w ostatnim czasie wychodziłam na dwór. Było ekstra. Mój mozg  zdecydowanie potrzebował dotlenienia. Wracam do Was z nową energią i zapałem. Post miał być już dawno, porobiłam nawet zdjęcie, ale zabrakło czasu. Do domu wracałam około 20:00, byłam wyczerpana, jedyne na co miałam ochotę- leżenie. Dopiero teraz spostrzegłam, że nie było mnie aż 5 dni. ;o Teraz opowiem troszkę, co się działo. :)

We wtorek po szkole pojechałam z rodzicami na cmentarz, o ile dobrze pamiętam, a później wyszłam z koleżankami pograć w siatkówkę. Środę spędziłam na nauce, a co! :) Sprawdzian z fizyki- niestety. W czwartek już udało się wybyć. W piątek pograłam z koleżankami w siatkówkę, zmęczyłam się, wypociłam-super! Było przyjemnie.Później do gry dołączyła 9 letnia dziewczyna. Wczoraj poszłam z koleżanką do MC Donald's. Miałam kupony, więc warto było skorzystać. Na początek zamówiłyśmy sobie 2x Happy Meal. Nie jesteśmy już dziećmi, ale super oferta- dwa zestawy za osiemnaście złotych. No żal było nie skorzystać. Żanecie trafiło się zepsute jabłko. ;/  Ogólnie danie nas nie nasyciło, więc podbiłyśmy jeszcze lodami- ja z polewą czekoladową, a ona z truskawkową. 2 w cenie 1. Szczerze to mnie nie zachwyciły, za słodkie, jak na moje kubki smakowe. Po posiłku, niezwykle sycącym, udałyśmy się na spacer po mieście. Wstąpiłyśmy do centrum handlowego. W empiku udało mi się wreszcie, po pół roku poszukiwań, znaleźć filc! Nawet nie wiecie, jaka była moja radość. Na dokładkę kupiłam jeszcze usztywniającą piankę , może do czegoś się przyda. Byłam wczoraj bardzo podekscytowana zakupem i od razu wzięłam sie za uszycie czegoś. Padło na filcowe etui. W następnym poście postaram się Wam pochwalić nim, a teraz zaległe fotki z wtorku.




1 komentarz: