Wczorajsza kuracja nie zadziałała. Obudziłam się z zatkanym nosem. Teraz nie mogę oderwać się od chusteczek. Na zmianę jest ciepło i gorąco, mam napady potliwości. Czuję się nie najlepiej i jak zawsze podczas przeziębienia mam wrażenie, że lekarstwa w ogóle nie pomagają. Oto moja apteczka:
Trzymam ją sobie na fotelu przy łóżku,a aktualnie na biurko, aby w każdej chwili móc sięgnąć po chusteczki czy jakiś specyfik. W mojej kolekcji znajduje się Polopiryna S, Sudafed, Strepsils i olejek eukaliptusowy, który świetnie udrażnia mi nos, niestety na krótko. Oczywiście nie zabrakło także opakowania husteczek higienicznych. Jeszcze sobie 2-3 razy dziennie będę wpuszczać krople do nosa, ale na razie są gdzie indziej. Ponadto staram się pić dużo herbaty z sokiem malinowym, ale ciężko mi podnieść się z łózka i dowlec do kuchni. Zawsze źle znoszę przeziębienie, a bywa, że trzyma mnie i ze 3 tygodnie. Bardzo tego nie lubię. Choroba to najgorszy okres w moim życiu. No po prostu tego nienawidzę, a najbardziej wtedy, gdy nie mogę iść do szkoły i potem muszę nadrabiać zaległości. W wakacje przez cały miesiąc smarkałam, miałam problemy zdrowotne- wyobrażacie sobie? Dla mnie to był koszmar, tym bardziej, że byłam na wyjeździe.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz