sobota, 13 kwietnia 2013

Marzenia się spełniają.

Cześć. Wczoraj do Was się nie odzywałam, bo nie miałam czasu. Rano szkoła, a po południu wyszłam na dwór z koleżanką i niestety musiałyśmy spacerować w deszczu. Koleżanka obiecała mi zamówić ćwieki na allegro, więc byłam cała podekscytowana. Wieczorem dostałam od taty prezent. Nie uwierzycie jaki! To laptop! Dostałam laptopa, o którym marzyłam jakieś 2 lata temu. Jednak marzenia się spełniają... Co prawda jest z komisu i ma kilka zarysowań, ale dla mnie to nic. :) To mój skarb, cudeńko. Jednak cały czas będę używać komputera stacjonarnego - z przyzwyczajenia. Jako że mam jedną myszkę na USB to wolę korzystać z komputera, bo na laptopie jakoś dziwnie. :) Potraktuję go jako urządzenie na wyjazdy, ale niewykluczone, że wieczorkami wezmę sobie go na kolanka podczas leżenia w łózku. Jednak to wygoda... I mobilność. :)



A co do dnia dzisiejszego to był udany. Poranek dość nieciekawy z powodu bólu głowy. Jednak na mieście o wiele lepiej! Najpierw udałam się z przyjaciółką do Media Expert w celu zakupienia akumulatorów do aparatu. Upolowałam 4 sztuki, co oznacza... więcej zdjęć na blogu! Nareszcie! Ogromnie się cieszę. :) To wydatek 50 zł, ale warto. Zaplanowałyśmy, że udamy się do second hand'ów.  Niestety, wszystkie pożądne tego typu sklepy znajdują sie w centrum, więc musiałyśmy kawałek podejść. Najpierw odwiedziłyśmy Szmizjerkę- totalne dno. Nic nie znalazłyśmy, zostały same beznadziejne rzeczy, puste wieszaki, a trafiłyśmy na miejsce około 11:30. Ludzie tam czatują chyba od świtu... Bo było naprawdę niezłe spustoszenie jak na tak wczesną porę. Dalej wstąpiłyśmy do innego sh i tam już zaszalałam. W moim koszyku znalazł się biały sweter, zwykły, zwyczajny, ale mam plan na jego przyozdobienie, koszula w kratę, jak sie potem okazało meska, ale także ją przerobię, i bluzka na ramiączkach w kolorze granatowym. Na rogu jest sklep Anmar, do którego należy owy lumpeks. Do niego również wstąpiłyśmy. Już od dawna nosiłam sie z zamiarem kupna galowej czarnej spódniczki na zakończenie/ rozpoczęcie roku szkolnego. Udało się! :) Moją zdobyczą jest prosta czarna mini z Papaja. Wahałam się między taką jedną z Atmosphere a właśnie ta zakupioną, ale uznałam, że ta pierwsza jest zbyt wyzywająca.

To chyba tyle. Planuję zrobić haul zakupowy. Na dziś to tyle, papa.

4 komentarze:

  1. Dobry pomysł z tym przerabianiem rzeczy z second- handów, czasami mozna upolować cudo za małe pieniadze ;) Gratuluję laptopa, nawet nie wiesz jak Ci uprości życie, hehe ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, o wiele bardziej opłacalny. :)
      A dziękuję, już widzę ile daje możliwości. :p

      Usuń
  2. super! niespodzianki są cudowne! :)
    http://rozowo--mi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny pomysł! :)

    Zapraszam, dopiero niedawno zaczęłam bloggować:) Dodaję komentarz, klikam obserwuj, liczę na to samo♥
    http://begin-with-nothing.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń