Cześć. Pragnę opowiedzieć Wam troszkę o moim dzisiejszym dniu. Otóż rano, jeszcze przed śniadaniem, poszłam z mamą do sklepu na zakupy spożywcze na święta. Mama jeszcze o szóstej rano zaniosła różne mięsa do wędzarni. W drodze powrotnej z marketu wstapiłyśmy do second handu. Upolowałam świetną kurtkę dżinsową z D&G (ale pewnie podróba) i sukienkę z Topshopu. Za te dwie rzeczy zapłaciłam 21 zł. Zakupiłam sobie nową świeczkę zapachową w szkle róża-konwalia. Bardzo wiosenny aromat- polecam. Na śniadanie tradycyjnie przygotowałam sobie tosty. A do tego herbatę. Później nie porabiałam nic ciekawego. Przerabiałam nowo zakupioną kurtkę. Nic fascynującego, doszyłam na kieszeniach koraliki. Wygląda o wiele lepiej, a jest takie moje, inne, niespotykane. :) Planowałam jeszcze tą dżinsówkę zafarbować albo wybielić, lecz nie posiadam środków.
Dzisiaj zaczęło się Triduum Paschalne. Planuję pójść na 18:00 do kościoła. Pewnie tak jak ostatnia Droga Krzyżowa potrwa to ze 2 godziny. -.- No nic, może jakoś przetrwam. Ksiądz będzie obmywał iluś tam mężczyznom stopy a póżniej zostanie przeniesione ciało Chrystusa do ciemnicy.
***
Horoskopy
Jestem chrześcijanką. Wierzę w Boga, Trójcę Świętą i uznaję zwierzchnictwo papieża. W związku z tym, czy czytanie horoskopów to nie grzech? Jak to z tym jest? Taki ostatnio temat mnie nurtuje. Moja koleżanka strasznie czyta horoskopy i charakterystykę oraz specyfikę ludzi pochodzących z danego znaku zodiaku. Raz na informatyce pokazywała mi pewne stronki z tego typu rzeczami. Nie wiedziałam, czy czytać czy nie. Ostatecznie nie uległam pokusie.
Kilka dni później rozmawialiśmy o tym całą klasą z panią katechetką. Pani jestem całkiem spoko, bo można zapytać ją czasem o wiele zagadnień nienawiązujących do tematu.
Tak więc, okazało się, iż czytanie przepowiedni horoskopów nie jest wykroczeniem pod względem mojej wiary. Natomiast wierzenie w nie i wyczekiwanie na zdarzenia przepowiedziane w horoskopie są grzechem wobec Ducha Świętego (jest kilka rodzai grzechów, np. grzech pierworodny, ciężki, lekki itd). Kiedyś, przeglądając gazety z programem telewizyjnym, moją uwagę przykuwały horoskopy- przyznaję się bez bicia. I nawet myślałam o tym, co przeczytałam o lwie w czasopiśmie. Teraz już nie interesuję się tą tematyką i raczej jest ona mi obca. Osobiście uważam, że nieodpowiednie jest samo czytanie horoskopów, ale to moje zdanie, w rzeczywistości jest inaczej. Sadzę, że naszym, chrześcijan, losem kieruje Bóg , a Opatrzność cały czas czuwa nad każdym Dzieckiem Bożym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz