sobota, 23 marca 2013

Nauka

Witajcie po raz drugi. Ten, kto regularnie odwiedza bloga, pewnie zauważył, że zmieniłam nagłówek. Strasznie mi się podoba. Zawsze chciałam taki mieć, więc dziś poszukałam w internecie sposobów na takie cudeńko i się udało. :) Mnie osobiście podoba się efekt, a Wam? Piszcie w komentarzach, proszę. 

Jedynym planem na sobotni dzień jest nauka. Nawet przed świętami nauczyciele nie odpuszczają. Muszę ogarnąć jakoś geografię, gdyż w poniedziałek mam kartkówkę z tabeli dotyczącej okresów i er oraz najważniejszych wydarzeń z tych czasów. Nie będzie łatwo. Ale zawsze mam koleżankę u boku. :) U pani na geografii całkiem łatwo ściągać, może nie tyle ze ściąg, co od siebie nawzajem. Nieraz szumy w klasie, wszyscy gadają, a zero reakcji nauczycielki. ;) W sumie to na naszą, uczniów, korzyść.  To w poniedziałek, natomiast w środę praca klasowa z wosu. Nic gorszego być nie może. Pan daje okropnie trudne pytania. Same szczegóły. Będzie ciężko. Nie wiem, czy dziś podołam wziąć się za ten przedmiot, ale jeśli nie to jutro.

Także jak widzicie trudna droga przede mną. Musze stoczyć bój z pokusami , wziąć się w garść i ostro zakuwać. Strach mnie troszkę paraliżuje. Mam wrażenie, że nie zdołam. Że coś w ostatniej chwili ulotni się z mojej głowy i będzie pustka. Często tak miewam. To okropne uczucie. Uczyłeś się czegoś, a jak przyjdzie co do czego to żadnej wiedzy. Siedzi się nad tą kartką papieru i nic. Z geografii nie mam jakiegoś stracha, ale wos to co innego. Nie da się ściągać ani nic. Poza tym pan ma kamerę zamontowaną i zobaczyłby próby porozumiewania się. Mam nadzieję, że będzie trzymać za mnie kciuki, bo baardzo pragnę mieć 5 na koniec roku z wiedzy o społeczeństwie, a na razie wpadły mi dwie tróje.

To tyle. Żegnam Was zdjęciem, tak na pocieszenie. :) No to pa! Mam nadzieję, że uda mi się jutro znaleźć czas na dodanie posta.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz